Manica – lider w produkcji siarczanu miedzi od 1948 roku

Ettore Manica urodził się 20 listopada 1923 roku ze związku Emilio Manica z Veronicą Pedrai.Jego dziadek Luigi Manica (1855-1934) był potomkiem rodziny Castellano, której początki sięgają 1500 roku. Luigi Manica miał smykałkę do biznesu, co pozwoliło mu kupować domy i grunty w Borgo Sacco, gdzie jego wnuk Ettore rozpoczął działalność gospodarczą. Po ukończeniu szkół zawodowych Ettore został zatrudniony w Rovereto Nastrificio, gdzie został mianowany kierownikiem technicznym. Jego życie zawodowe zostało jednak przerwane przez wezwanie do walki w związku z wybuchem II wojny światowej.

Po zakończeniu wojny tragiczne doświadczenie zniszczeń wojennych rozwinęło w nim chęć zostania przedsiębiorcą. 28 maja 1948 roku założył Manica Spa, w którym rozpoczęła się pierwsza działalność produkcyjna siarczanu miedzi. Następnego dnia poślubił swoją długoletnią dziewczynę Adę Modenę, z którą miał czworo dzieci: Paolo, Rosaria, Marco i Emilio. Ettore zginął 13 lipca 2001 roku w tragicznym wypadku, tak samo jak jego ukochana matka Veronica. Jego śmierć nastąpiła w miejscu, które kochał najbardziej: w swojej fabryce. W dniu jego pogrzebu zatrzymało się całe miasto Borgo Sacco, co było świadectwem szczerego i głębokiego uczucia wobec człowieka, który tak wiele dał społeczności.

HISTORIA PRODUKCJI SIARCZANU MIEDZI I ROZWOJU FABRYKI
Pierwsza rzemieślnicza produkcja siarczanu miedzi miała bardzo szczególny i wyjątkowy charakter; aby uzyskać pojemniki do produkcji grynszpanu szlachetnego, szklane balony przecinano na pół podpalając sznur nasączony benzyną przymocowany na obwodzie samego balonika.
Otrzymany w ten sposób pojemnik szklany wypełniano złomem miedzi (druty miedziane, kawałki blachy i inne). Następnie wlewano kwas siarkowy, rozpoczynając ługowanie miedzi.
Wytworzony roztwór pozostawiony do osadzenia wytworzył kryształy siarczanu miedzi. Tak naprawdę nie był to prawdziwy siarczan miedzi, był to produkt bardziej podobny do azotanu miedzi. Jednak przy braku czegokolwiek innego, nawet ten produkt pierwotnie zaprojektowany przez Ettore, był w stanie chronić śruby.
Siarczan produkowany przez Ettore był zdaniem wielu najlepszy ze względu na wysoką jakość. Wielu rolników bezpośrednio prosiło firmę Ettore o wyprodukowanie określonej ilości również na ich potrzeby. Tak rozpoczęła się pierwsza działalność produkcyjna.
CZYTAJ DALEJ

Początkowo na granicy wsi ojca Ettore zbudowano dwa betonowe zbiorniki. Wyprodukowano dobry siarczan miedzi, który kupowało wielu rolników. Następnie budowano kolejne betonowe zbiorniki, aż do zbudowania pierwszego daszku.
W latach 1964-1967 fabryka siarczanu miedzi uległa kolejnej rozbudowie. W latach 1964/1965 nastąpiła pierwsza rozbudowa hal wydziału zbiorników krystalizacyjnych. W tych latach wszystkie stare systemy wykonane z ołowiu zastąpiono stalą nierdzewną.
Wprowadzenie tego kwasoodpornego materiału było podstawowym wyborem w dalszym rozwoju firmy. W poprzednich latach produkcja musiała zostać przerwana, aby przerobić różne systemy ołowiane, które ulegały ciągłym uszkodzeniom ze względu na swoją miękkość.
W 1965 roku Ettore kupił sąsiednią działkę na północ od starej fabryki. Na tym terenie wybudowano nowy magazyn do pakowania i przechowywania siarczanu miedzi. Młody syn Paolo pomagał ojcu w opracowaniu przyszłej konstrukcji, spotykając się z licznymi zarzutami za brak precyzji wykazanej na etapie pomiaru.
1 maja 1967 roku, po śmierci ojca Ettore, Emilio, zainaugurowano pierwszą z trzech istniejących dziś wież ługowych. Powstała kilka miesięcy po rozbiórce starej wieży pierwszej fabryki siarczanu miedzi, widocznej dziś jedynie we wspomnieniach fotograficznych.
W ramach programu modernizacji rozpoczętego na początku lat 70. rozpoczęto produkcję przemysłowej mieszanki Bordeaux, czyli siarczanu miedzi zobojętnionego już wapnem sproszkowanym i gotowym do użycia. Do tej pory nikt we Włoszech nie myślał o przeprowadzeniu tego procesu na skalę przemysłową. Siarczan miedzi zaoferowano rolnikowi w niezmienionej postaci i on musiał pomyśleć o sporządzeniu mieszanki Bordeaux poprzez dodanie mleka wapiennego do wodnego roztworu siarczanu miedzi. Sprawdzenie, czy nastąpiła neutralizacja, do dziś odbywa się za pomocą odpowiednich papierów testowych. Neutralizacja za pomocą wapna jest niezbędna, aby zapobiec uszkodzeniu roślin poddawanych zabiegowi przez kwaśne działanie siarczanu. Ponadto wapno zapewnia pewną przyczepność do miedzi na traktowanych powierzchniach liści.
Zakład powstał w krótkim czasie dzięki technologiom i sugestiom francuskich techników i umieszczony w miejscu starych maszyn Spa Cartiere di Rovereto. Wprowadzenie przemysłowej mieszanki Bordeaux na rynek rolny stanowiło zasadniczy przełom w historii krajowej ochrony fitosanitarnej.
W 1971 roku wielkość fabryki została prawie dwukrotnie powiększona. Na pozostałych terenach wiejskich swojego ojca Emilio, Ettore zbudował nową więżę i nowy duży pawilon do krystalizacji. Tym razem w przypadku zbiorników został przyjęty okrągły kształt.
W nowym magazynie zainstalowano pierwszą pilotażową instalację do produkcji siarczanu miedzi „Neve” (śniegu), produktu znajdującego zastosowanie jako materiał pomocniczy w wielu procesach przemysłowych: szklarskim, galwanicznym, górniczym, farmaceutycznym, a także w hodowli zwierząt.
W 1979 roku, aby sprostać wymaganiom rynku zagranicznego, wybudowano trzecią wieżę z nowym zakładem do produkcji „Śniegu” w siedzibie głównej przy ulicy via all’Adige 15, w nowych magazynach w pobliżu zakładu produkcyjnego mieszanki przemysłowej Bordeaux. Nowoczesną fabrykę „Neve” zbudowano w oparciu o innowacyjną technologię – zrodzoną z intuicji Ettore i jego syna Paolo – która umożliwiła podwójną produkcję w porównaniu z zakładem pilotażowym przy via all’Adige
Lata 70. i 80. To także okres znaczących interwencji w dziedzinie ochrony środowiska.
Na uwagę zasługuje system redukcji dymów i oparów, który eliminując te gazowe odpady, umożliwia odzysk ciepła wykorzystywanego w ciepłownictwie niektórych obiektach firmy.
W ostatniej dekadzie nie można zapomnieć o znaczącym wkładzie zatrudnionych w firmie techników i absolwentów we wprowadzenie nowych technologii, zwłaszcza w branży fitosanitarnej.
Na początku lat 90. Powstała między innymi nowa linia produkcyjna mieszanki Bordeaux, wykorzystując nowe maszyny i najnowocześniejsze technologie. Są to inwestycje, które pozwalają firmie utrzymać pozycję lidera w Europie zarówno pod względem jakościowym, jak i ilościowym. Wkład techników i absolwentów, którzy współpracowali przy tych dziełach na różne sposoby, okazał się decydujący dla skuteczności tych projektów.
Obrotowy pocisk
Ettore zawsze był twórcą systemów w swojej fabryce; tego genialnego ducha przekazał synowi Paolo, a dziś jego wnukowi Michele.
Dlatego pod koniec lat 80. Ettore wraz z Paolo stworzyli nową fabrykę produkującą siarczan miedzi, już nie pionowo, ale poziomo; myśląc o betoniarce do produkcji cementu, Ettore naszkicował zarys obracającego się cylindra, wewnątrz którego miedź została zaatakowana przez kwas siarkowy. Ten szkic został następnie przełożony przez inżynierów na prawdziwą maszynę, która została zakupiona, wdrożona w firmie, a nawet opatentowana!
Dziś ten zakład, nazywany przez współpracowników potocznie „obrotowym pociskiem”, nadal jest sukcesem flagowym technologii produkcyjnej i pozwala firmie wytwarzać najwyższej jakości i czystości produkt, jakim jest siarczan miedzi HPG o wysokim stopniu czystości.
Likwidacja huty miedzi i nowych wież szturmowych
Na początku XXI wieku administrator Paolo dokonał ważnego strategicznego wyboru, jakim była likwidacja odlewni miedzi. Wybór z pewnością związany był z koniecznością obniżenia kosztów energii, ale także i przede wszystkim poprawy stanu środowiska, aby wyeliminować emisje do atmosfery. Interwencja mająca na celu redukcję dwutlenku węgla, a tym samym śladu węglowego produktów, to temat, który z biegiem lat stał się i będzie się stawał coraz bardziej strategiczny.
Aby jednak doprowadzić do demontażu huty miedzi, należało najpierw rozpocząć proces zmiany technologii produkcji siarczanu miedzi, co było inwestycją o łącznej wartości kilku milionów euro, która obejmowała stopniową wymianę trzech wież o wysokości 25 metrów na niższe i szersze wieże ługowe. Konieczna była także radykalna zmiana procesu dostarczania surowca miedzi, przechodząc z katod, pochodzących z kopalń Ameryki Południowej czy Afryki, wymagających procesów topnienia, na złom o miedzi o różnych kształtach i rozmiarach, dostarczany przez duże zakłady złomowe we Włoszech, które można zamiast tego umieścić bezpośrednio w nowych wieżach ługowych.
Z tego powodu Manica stworzyła markę 100% włoskiej miedzi regenerowanej, aby podkreślić ważny aspekt odzyskiwania surowca, co w konsekwencji zmniejsza koszty energii i transportu oraz redukcję emisji CO2.
W 2005 roku głównym bohaterem było wprowadzenie na rynek nowego, wysoce innowacyjnego produktu o nazwie Bordoflow, pierwszej płynnej mieszanki Bordeaux w stężonej zawiesinie, produktu, który wyprzedził swoje czasy, ponieważ łączy w sobie redukację zawartości miedzi metalicznej i niskie dawki, z wyższą efektywnością. Jak na tamte czasy to prawdziwy krok naprzód w kierunku nowoczesnego i ekologicznie zrównoważonego rolnictwa, które jednocześnie chroni bezpieczeństwo operatora na polu.
Na przestrzeni lat produkt został połączony z wysoce innowacyjnym i zrównoważonym opakowaniem, zastosowanym po raz pierwszy w świecie agrofarmaceutyki, system politainer: kartonowym pudełkiem z plastikową kieszonką w środku, które w porównaniu do stosowanych zwykłych kanistrów pozwala na redukcję plastiku o 60%. Wizja przyszłości, która wymagała instalacji nowej i drogiej maszyny pakującej, ale która pozwoliła firmie z pewnością znaleźć się w czołówce. I faktycznie, dzięki tym innowacjom w zakresie produktów i opakowań, firma Bordoflow zdobyła w 2012 roku nagrodę Federchimica Stewardship w kategorii małych i średnich przedsiębiorstw.
Temat ochrony zdrowia leży również u podstaw rozwoju produktów mikrogranulowanych, które, jak sama nazwa wskazuje, są wykonane z mikrogranulków, które poprawiają ich profil toksykologiczny, ponieważ nie mogą być wdychane przez operatora w terenie, w porównaniu z bardziej zwykłymi proszkami. Dlatego Manica miała przed sobą nowe wyzwanie: podążać za innowacjami lub poprzestać na inwestycjach. Oczywiście zdecydowano się wybrać pierwszą drogę, ale nie bez dużych trudności, bo mikrogranulacjia produktów nigdy nie był prostą sprawą; wymagało to zastosowania nowych technologii i nowych umiejętności. A punkt zwrotny nastąpił właśnie wraz z pojawieniem się Michele Manica, niedawnego absolwenta chemii przemysłowej w Padwie, najwyraźniej obdarzonego pomysłowością i duchem praktycznym, który był w stanie samodzielnie i wewnętrznie opracować najpierw małą instalację pilotażową, a potem prawdziwy zakład przemysłowy. Oznaczało to dla firmy możliwość ataku na rynek, który stale się rozwijał, dotrzymując kroku międzynarodowej konkurencji. Wewnętrzny know-how, opracowany niskim kosztem, które jednocześnie poprawił jakość produktów do tego stopnia, że utorował drogę także do sprzedaży przemysłowej, a więc nie tylko pod własną marką, ale także pod markami stron trzecich, w tym duże międzynarodowe firmy z branży agrofarmaceutycznej.
